WebQuatro

badam, zarządzam, projektuję, użytkuję

więcej o mnie

Lato startupów od Y Combinator

Nie jest tajemnicą, że Y Combinator jest jednym z najbardziej szanowanych i lubianych funduszy, pomagających rozwijać się startup-owiczom. Lato 2008 było bardzo pracowite i zaowocowało 21 startup-ami, jednak nie wszystkie jeszcze zostały zaprezentowane publicznie.
Dzisiaj opiszę pokrótce 12 z nich i wskaże te, które przypadły mi do gustu.

  1. Anyvite – serwis podobny do Evite, jest kolejnym sposobem na tworzenie event-ów i zapraszanie ich uczestników. Idea zbieżna w pewnym sensie z oiola.com (która swoją drogą również podoba mi się).
    Uczestnicy otrzymują powiadomienia o nowych wydarzeniach poprzez e-mail, sms lub komunikator i odpowiadają bez odwiedzania serwisu. Dobrze zaprojektowany mobilny interfejs pozwala korzystać z Anyvite swobodnie z każdego miejsca.
  2. BackType – mechanizm indeksujący i wyszukujący komentarze użytkowników w rożnych blogach i stronach WWW. Pozwala nie tylko wyszukiwać wg słów kluczowych, lecz także komponować listy komentarzy wg autorów, śledząc jednocześnie zachowanie konkretnego użytkownika wg jego nick-a/e-maila. W Polsce taki serwis miałby trudną rację bytu ze względu na skomplikowaną drogę do zdobycia świadomości czytelników blogów, forów dyskusyjnych itp.
    Logicznym wydaje się integarcja takiego systemu z Wordpress-em czy systemem zarządzania komentarzami typu Disqus.
    Czekam na otwarcie serwisu.
  3. CO2stats — najbardziej innowacyjny i nawet rewolucyjny pomysł zastosowania Internetu do zachowania przyrody i troski o ekologię. Dzięki niemu (wersja Free jest do 100 odwiedzin miesięcznie :( ) uzyskamy statystykę dot. naszego serwisu m.in. o licznie wyzwalanego CO2 do atmosfery na potrzeby funkcjonowania strony WWW. Istnieje możliwość zakupu certyfikatu energooszczędności, co sponsoruje zakup elektryczności ze źródła ekologicznego neutralizując w ten sposób zgubne dla przyrody działanie Internetu.
    Jest to akademicki projekt opracowany naukowcami z Harvardu i Yale-a. W tej chwili zarejestrowało się ponad 2500 serwisów, m.in. IBM i CNN.
    Ze wszystkich przedstawianych projektów, CO2stats jest najbardziej skomplikowanym i trudnym do zrozumienia, ale też w 100% przydatnym. Popieram. Dzisiaj zarejestruje się i zobaczę, ile mój blog przynosi szkody.
    Jedną z porad twórców projektu co do oszczędzania energii jest odwiedzanie mniejszej liczby stron WWW i spędzanie na nich więcej czasu.
  4. Frogmetrics — startup zarówno w offline i online. Proponuje instalacje paneli dotykowych w kinach, restauracjach, sklepach itp. z zainstalowaną ankietą dot. jakości obsługi, jedzenia (wrażeń) i innych elementów wpływających na nasze zadowolenie. Za pomocą terminala z touchscreen-em użytkownicy wybierają skalę, mogą także zostawić informacje kontaktowe do siebie. Wszystkie dane są zbierane i analizowane, co daje jasny obraz co do jakości danego obiektu w oczach klientów.
    Pomysł świetny, zastosowanie nieograniczone, do tego czeka go pewnie integracja z sieciami społecznymi, serwisami rekomendacyjnymi, sklepami internetowymi itd.
  5. Job Alchemist — ojciec dwóch projektów branży HR.
    1. Startuply – serwis poszukiwania pracy i współpracowników w startup-ach, czyli tzw. “startup dla startup-ów”, jak to powiedział Paul Graham. Zasada działania jest prosta – jest ogromny rynek i zapotrzebowanie, jak ze strony pracodawców tak i zainteresowanych. Znudziło się pracować w korporacji? Idź do startup-u! Dokładnie ten cel realizuje serwis Startuply.
    2. JobSyndicate — dzięki temu serwisowi możemy zarobić trochę pieniędzy. Mianowicie JobSyndicate udostępnia widget-y z ofertami pracy do montażu u siebie na stronie. Jeśli odwiedzający naszej stronki klikną i otrzymają następnie pracę, dostaniemy sporą premię. Nie raz zdarzało mi się słuchać/czytać prośby znajomych, aby pomóc znaleźć pracownika. Ten serwis powinien temu troszkę pomóc.
  6. MeetCast. Istnieje WebEx i GoToMetting. MeetCast chce zakręcić się wśród nich. Jest to serwis umożliwiający prowadzenie wideokonferencji bez żadnego dodatkowego oprogramowania, plugin-ów itp. Wszystkie rozmowy są zapisywane na serwerze i są indeksowalne, co umożliwia potem ich przeszukanie. Jeśli realizacja serwisu będzie tak prosta jak opis, powinien on zająć swoje zasłużone miejsce wśród konkurencji. Póki co czekam na “notification”.
  7. People and Pages — kolejny serwis, który czeka na publiczne otwarcie. Cel – ułatwić zarządzanie grupami i newsletter-ami.  Jeśli Google wskrzesił ideę grup dyskusyjnych, to serwis typu PeopleandPages powinien pomóc ludziom komunikować się przyjemniej.
    Wg mnie prosty serwis, który przy odpowiednim “zaszczepieniu” powinien utrzymać się na rynku.
  8. Posterous – do bólu proste blogowanie. Wysyłamy wszystko, co chcemy (wideo, audio, tekst, zdjęcia, dokumenty) na e-mail post@posterous.com, następnie otrzymujemy unikalny adres bloga (nickname z e-maila). Bez subskrypcji i ustawień – całość odbywa się automatycznie.
    Sam myślałem o blogging-u via e-mail/GG/MMS i widzę nie bez powodu.
  9. Snipd — tniemy dowolne elementy strony WWW, zapisujemy i dzielimy się nim z pozostałymi użytkownikami. Bardzo prosty cel – pozbyć się określeń w stylu: na środku strony, w prawy górnym rogu, po lewej pod bloczkiem z… itp.
    Zobaczymy co z tego wyjdzie, pomysł przenoszenia snippet-ów do Internetu nie jest nowy. Jeśli użytkownicy znajdą potrzebę i będą używać takie narzędzie hurtowo, Snipd ma szansę na przebicie się.
  10. TicketStumbler — wyszukiwarka biletów na różnego rodzaju okoliczności i wydarzenia, głównie sportowe. System integruje bazę danych o biletach z innych stron i tworzy jedną wspólną listę, dając możliwość filtrowania, sortowania i dobierania biletów wg miejsca, ceny itp.
    Będąc agregatorem pozwala uzyskać informację szybciej i wygodniej niż przeszukując dziesiątki portali z bardziej skomplikowanym interfejsem. Chwalę pomysł i projekt interfejsu TS – prosty, bez przesady, satysfakcjonuje przy tym dosyć szeroką grupę odbiorców. TS ma szansę zebrać lojalnych użytkowników i ewentualnie rozszerzyć zakres świadczonych “usług”.
    Zacytuję złotą myśl twórców:

    Ludzie wchodzą na facebook żeby zabawić się ze znajomymi czy zrobić inne bezpożyteczne rzeczy. Ludzie wchodzą na TicketStumbler aby kupić bilety. My zarabiamy pieniądze.

    Startup otrzymał $15.000. Uważam, że nie bez powodu. Polskim serwisom z tej branży jest jeszcze czego pouczyć się od zachodnich.

  11. Youlicit — automatyczny generator wyników wyszukiwania wg określonego tematu, grupując informację i uzupełniając ją z różnych źródeł (kiedyś o czymś podobnym mówił Kuba Petrykowski na GrillIT w Krakowie). Projekt został wymyślony jeszcze we wrześniu 2006 roku, sam serwis jest jeszcze publicznie zamknięty.
    Mówiąc o inteligentnych wyszukiwarkach nie sposób nie wspomnieć o Mahalo, który sobie świetnie radzie, a na czele inteligentnych mechanizmów stoi ludzki mózg. Jednak Youlicit chce zrealizować swój informacyjny model bez udziału redaktorów. Konkurencja jest ogromna (Google wciąż próbuje rozrzedzać wyniki wyszukiwania zdjęciami i wideo), portale dostarczają coraz ciekawszy content na zapytania użytkowników, ale nagroda w postaci zawładnięcia choć kawałkiem rynku wyszukiwarek jest łakomym kąskiem dla niejednego przedsięwzięcia.

Większość projektów jest ciekawa, rozwiązują one codzienne problemy użytkowników, próbują innowacyjnie ugryźć istniejące i nie boją się wyzwań. Moim faworytem jest CO2stats (za pożyteczną ideę i troskę o ochronę środowiska), Frogmetrics (za świetne rozwiązanie problemu klientów-tajniaków) i Posterous (za prostotę i użyteczność).

Ciekaw jestem jak wypadnie HackFest… można go uznać za jednodniowy generator startup-ów. Gdyby inicjatywa letniego inkubowania rozwinęła się do takiego poziomu jak SeedCamp czy Y Combinator, jakość powstających pomysłów w Polsce mogłaby diametralnie ulec zmianie.

„Jestem bogaty… dzięki Apple”

Czyli jak Armin Heinrich na AAPL w ciągu dnia (5 sierpnia 2008) zarobił prawie 6000$ (przy czym Apple — ponad 2,5 tys. baksów).

I Am Rich - Apple Store

I Am

Czytaj dalej »

Dwie nogi za milion dolarów

Wieczorowo przeglądając zasoby Internetu natknąłem się na znoszący‐z‐ramion‐głowę pomysł nowozelandzkiego studenta Jamesa Stewarta – sprzedać kawałek po kawałku swoje nogi!
Chodzi oczywiście nie o krojenie,…

Czytaj dalej »

Ostatnie komentarze

  • /KUBA:): Cześć:) Ciesze sie ze sie Tobie ten pomysl podoba. Tak nie w temacie moze ale mam do ciebie prosbe o...
  • liori: Zajrzyj na http://www.konkomp.pl/kokos/in dex.php?page=monthlyStats — ja zrezygnowałem widząc że to się...
  • diz: @Diusz – bardzo fajna historia :) szukałem gdzieś RSS do tego bloga, ale nie znalazłem :(
  • Diusz: A propos sprzedawania http://www.jestemblogerem.pl/p olecany/sprzedac-kupic/
  • TomAsz: Ciężko jest odpowiedzieć na to pytanie inaczej niż: 1-9. W każdej branży spotyka się wszystkie typy klientów....

Napisz do mnie

Mikro informacje

Użytkuję

Zapisz się na RSS

Podaj swój adres e-mail:


Reklama na blogach - Blogvertising.pl

Prezentacje