1 July, 2010 odsłon: 1,727 0 wypowiedzi
Organizuj pracę tak, by nie mysleć o rzeczach zapomnianych
Lwia część pracy projektanta interfejsów, w każdym wypadku analizując poświęcany czas, polega na myśleniu. Im szybciej zostanie przyśpieszony ten proces, tym efektywniej będziemy pracować. Zadanie to może wydawać się niewykonalnym (a jak że, przecież trzeba zostać mądrzejszym!), ale w praktyce jest zupełnie realistyczne — należy po prostu wyjąć z tego myślenia nieproduktywne straty.
Wg mnie taką główną stratą jest pytanie “O czym ja zapomniałe(a)m!?”. Dobry interfejs jest zjawisko wieloczynnikowym, o jednym czynniku nie przypomnisz na czas — przyjdzie całość robić od nowa. Jednym z takich “osiągnięć” może być przykład — narysowany został projekt strony głównej, przemyślany co do szczegóły, i wszystko byłoby OK, gdyby nie fakt, że zapomniano zarezerwować obszaru dla wyszukiwarki i banera typu scyscraper. Voilà — cały dzień pracy zmarnowany. Błąd w 10-cio sekundowych rozważaniach sprowadził całą pracę do wstydliwie dużej straty czasu.
Najprościej wyzbyć się takich strat można poprzez ZAPISYWANIE. Przed tym jak zabrać się do układania klocków interfejsu trzeba sporządzić listę jego obiektów. Prawdopodobieństwo po takiej czynności zmaleje o rząd. Jeżeli, zamiast rozglądania i konsultowania z kolegami z-za biurka nowego projektu, sprawdzić go wg listy kontrolnej — szybkość weryfikacji również wzrośnie o rząd. Gdyby zapisać (oczywiście przed początkiem projektowania interfejsu) oczekiwania z zakresu ergonomii, co będzie stanowić raptem nie więcej niż akapit, nigdy o nich nie zapomnisz w trakcie pracy, co też oznacza bezpośrednie przełożenie na spełnienie ich (w miarę możliwości).
Zapisywanie wszystkiego nie jest jedynym sposobem rozwiązania. Jeżeli nie umiesz szybko pisać — może się okazać, że efektywność nawet spadnie. Najważniejsze, aby zbudować swoją pracę tak, aby pytanie typu “O czym zapomniano?” w ogóle nie świeciło w głowie. Ja się jednak będę trzymać notowania — szczególnie popełnionych błędów. Nie przecież lepszej gwarancji, że ich znowu nie poczynię…

Ostatnie komentarze