WebQuatro

badam, zarządzam, projektuję, użytkuję

więcej o mnie

Organizuj pracę tak, by nie mysleć o rzeczach zapomnianych

Lwia część pracy pro­jek­tanta inter­fe­jsów, w każdym wypadku anal­izu­jąc poświę­cany czas, polega na myśle­niu. Im szy­b­ciej zostanie przyśpies­zony ten pro­ces, tym efek­ty­wniej będziemy pra­cować. Zadanie to może wydawać się niewykon­al­nym (a jak że, prze­cież trzeba zostać mądrze­jszym!), ale w prak­tyce jest zupełnie real­isty­czne — należy po prostu wyjąć z tego myśle­nia niepro­duk­ty­wne straty.

Wg mnie taką główną stratą jest pytanie “O czym ja zapomniałe(a)m!?”. Dobry inter­fejs jest zjawisko wie­loczyn­nikowym, o jed­nym czyn­niku nie przy­pom­nisz na czas — przyjdzie całość robić od nowa. Jed­nym z takich “osiąg­nięć” może być przykład — narysowany został pro­jekt strony głównej, prze­myślany co do szczegóły, i wszys­tko byłoby OK, gdyby nie fakt, że zapom­ni­ano zarez­er­wować obszaru dla wyszuki­warki i banera typu scyscraper. Voilà — cały dzień pracy zmarnowany. Błąd w 10-cio sekun­dowych rozważa­ni­ach sprowadził całą pracę do wsty­dli­wie dużej straty czasu.

Najproś­ciej wyzbyć się takich strat można poprzez ZAPISYWANIE. Przed tym jak zabrać się do układa­nia klocków inter­fe­jsu trzeba sporządzić listę jego obiek­tów. Praw­dopodobieństwo po takiej czyn­ności zmaleje o rząd. Jeżeli, zami­ast rozglą­da­nia i kon­sul­towa­nia z kolegami z-za biurka nowego pro­jektu, sprawdzić go wg listy kon­trol­nej — szy­bkość wery­fikacji również wzrośnie o rząd. Gdyby zapisać (oczy­wiś­cie przed początkiem pro­jek­towa­nia inter­fe­jsu) oczeki­wa­nia z zakresu ergonomii, co będzie stanowić raptem nie więcej niż akapit, nigdy o nich nie zapom­nisz w trak­cie pracy, co też oznacza bezpośred­nie przełoże­nie na spełnie­nie ich (w miarę możliwości).

Zapisy­wanie wszys­tkiego nie jest jedynym sposobem rozwiąza­nia. Jeżeli nie umiesz szy­bko pisać — może się okazać, że efek­ty­wność nawet spad­nie. Najważniejsze, aby zbu­dować swoją pracę tak, aby pytanie typu “O czym zapom­ni­ano?” w ogóle nie świeciło w głowie. Ja się jed­nak będę trzy­mać notowa­nia — szczegól­nie popełnionych błędów. Nie prze­cież lep­szej gwarancji, że ich znowu nie poczynię…

Prezentacja z Kansei 2010

29 maja 2010 z okazji Kan­sei 2010 na PJWSTK byłem wygłosić prezen­tację o adap­tacji struk­tur inter­fe­jsów webowych.

Na prośbę kilku osób zamieszczam prezentacje:

Youtube wymyśla na nowo koło

Inaczej zaty­tułować nie mogłem.

Chwilę temu odwiedza­jąc YouTube, zauważyłem,  że jedna z najczęś­ciej uży­wanych funkcji play­era video — reg­u­lacja głośności — została prze­nie­siona z prawej strony na lewą (patrz niżej).

Czy to spec­jal­nie pro­jek­tanci z Ameryki dos­tosowali najpop­u­larniejszy video-kontener do swo­jej leworęczności czy po prostu taki jest nowy trend zgod­nie z jakimiś bada­ni­ami? Niestety nie wiem, i tym bardziej… Czy­taj dalej »

[up] Użyteczność — rozumiemy to?

[update 27.04.2010] Czy­tałem dziś artykuł na inter­ak­ty­wnie i aż mnie zako­r­ciło, by wkleić słowa Andrea Resmini:

Użyteczność to cały zestaw tech­nik pomi­arów i zale­ceń, wynika­ją­cych z długiej trady­cji, której korze­nie tkwią jeszcze w cza­sach sprzed ery kom­put­erów: w ergonomii i wzor­nictwie przemysłowym.”

Kiedyś dawno temu nasza branża urodz­iła poję­cie “usabil­ity”, niefor­tun­nie tłu­mac­zone na pol­ski “funkcjon­al­ność” (w tłu­macze­niu książki Pearrow-a by… Czy­taj dalej »

ADU">Teoria ADU

Jest kilka mitów o zawodzie spec­jal­isty użyteczności, w które wierzą niemal wszyscy początku­jący w tej branży. Wszys­tko zaczyna się tak: “Użyteczność jest opła­calna”, “Użytkown­icy zawsze mają rację” oraz “Inter­fejs musi być prosty!”. Oso­biś­cie prze­chorowałem każde z nich. Jed­nakże najbardziej rozpowszech­nionym jest inne — o użytkown­ikach, jako abso­lut­nie zde­mo­ty­wowanych jed­nos­tkach (dalej ADU — ang. absolutely demotivated users):

  • Jeżeli użytkownik w

Czy­taj dalej »

[update] Czytam

Wyposażyłem się na kole­jny miesiąc do przodu fajnymi książkami, część których na pewno zostanie zre­cen­zowana po ich przeczy­ta­niu. Wczoraj Znowu odwiedz­iłem kopal­nię wiedzy i uzu­pełniłem swoje zbiory.

W między­cza­sie anglo­języ­czne pozy­cję umieś­ciłem na Shel­fari — dosyć fajna i miła dla oka sekre­tarka dla książek Robi porządek i pozwala nie zapom­nieć tytułów, które się przeczy­tało.… Czy­taj dalej »

UI, jest lepiej, ale…">Google Translate — UI, jest lepiej, ale…

W dobie imperium Google mało kto może nie znać usługi tłu­maczenia tek­stów i stron Trans­late. Całkiem nie dawno spec­jal­iści od inter­fe­jsów w Google zro­bili mały, ale znaczący update. Otóż pozbyli się oni niedo­god­ności, która wpły­wała na (dys)komfort pracy.

Google “tłu­maczy” dosyć sporą liczbę języków w obie strony (cho­ciaż często prze­puszcza najpierw przez tłu­macze­nie X->angielski->Y). Aby dokonać translacji należy wybrać

Czy­taj dalej »

3D">Internet w formie 3D

Ostat­nio opisy­wałem niety­powe pode­jś­cia w prezen­tacji wyników wyszuki­wa­nia. Dzisiaj natrafiłem na pro­jekt aus­tral­i­jskiej firmy ExitRe­al­ity z motto “Cały Inter­net w 3d”. Twórcy ofer­ują oglą­danie stron WWW w try­bie 3D (podob­nym do Sec­ondLife), prowadze­nie rozmów (np. wspólne dyskusje o zdję­ci­ach), wyszuki­wanie, dobieranie awatarów, gesty itd.

Postanow­iłem pobrać aplikację (dodatek, który pozwala uruchamiać strony w try­bie 3D) i przetestować. Pier­wsze… Czy­taj dalej »

Wyszukiwanie w Amazon inaczej i trochę o interfejsach

Amazn­ode to prosta wyszuki­warka pro­duk­tów z Amazon.com (i jej lokalnych wer­sji), reprezen­tu­jąca za pomocą drzewa 3D czy też tzw. nitek podobne, pow­iązane pro­dukty. W ten oto sposób mamy możli­wość sprawdzić, iż dla “usabil­ity” wszys­tko zaczyna się od “Don’t make me think” autorstwa Steve Krug-a, z niewielką stratą do “The Design of every­day things” D. Norman-a.

Podobne metody reprezen­tacji wyników… Czy­taj dalej »

ROCKSTAR!">Bądź JavaScript ROCKSTAR!

Strona framework-u jQuery uzyskała nową twarz. Pozy­ty­wnie, cho­ciaż troszkę zmienił się przekaz do grupy docelowej, której wiek może się obniżyć.

Jeszcze wczo­raj ten świetny pro­jekt Open­Source miał na głównej prośbę o dotację, dzisiaj widać jasny, mocny przekaz — wg mojej inter­pre­cacji -  “Rośniemy w siłę!”, i “Wy z nami również zyskacie”.

Jest czym się pochwalić. “Klien­tami” jest m.in. Google, Czy­taj dalej »

Zapisz się na maila lub RSS

Podaj swój adres e-mail:


RSS:

blip

Ostatnie komentarze

  • diz: Oczywiście, że nie. Postanowiłem po prostu przeanalizować te, gdyż kontrastowały ze sobą.
  • minimal2: A w internecie to tylko YouTube i Vimeo są? A co z plejerami innych serwisów?
  • diz: demokracja jest złym ustrojem Z tym się zgodzę w 100%
  • tomek: a pro­pos wyników -> to tylko kole­jne potwierdze­nie, że demokracja jest złym ustro­jem [znów mi się te...
  • tomek: a propos wyników -> to tylko kolejne potwierdzenie, że demokracja jest złym ustrojem :D

Prezentacje

Reklama