14 December, 2008 odsłon: 4,059 1 wypowiedź
“testuję” SDJ Extra Adobe Flex">“testuję” SDJ Extra Adobe Flex
Jakiś czas temu zacząłęm powoli wracać, póki co teoretycznie, do technologii Flash/Flex. Chcąc nadrobić zaległości techniczne, zapisałem się via Blogvertising.pl na sampling magazynu Adobe Flex. Po miesiącu do mnie dotarł. Długo nosiłem się z myślą, jak można zrecenzować ten magazyn czy też wybrany artykuł. Zacznę może od samego wydania 8/2008.
Dużo reklamy. Ładnej, kolorowej, na dobrym papierze, ale jednak reklamy. Dla czytelnika, który płaci niecałe 30 zł za magazyn (dużo jak na magazyn, ale jeszcze nie wiele, żeby kupić dobrą książkę), może to być irrytujące. Kolejna rzecz, która została niefortunnie ułożona, to spis treści. Zaczynam od pierwszej aplikacji Flex (tu OK), następnie “Od formularza do RIA – Adobe Form Guides”, następnie dwa artykuły o AIR, przeskakujemy na mash-upy (Flex i YahooMaps),dalej uczą nas integrować Flex i Javę, 5 artykułów później Flex i PHP, przed tym testowaniu aplikacji, a na końcu dopiero są “Podstawowe wzorce projektowe oraz idiomy kodowania w języku ActionScript 3.0″, które moim zdaniem powinny się znaleźć tuż za wprowadzeniem w Flex.
Skupiłem się na artykule pt. “Adobe AIR — powrót na Desktop”. Tekst został napisany przez szefa technicznego (Szymon Kosydor) z Internet Designers. Oprócz kilku błędów drukarskich czy stylistycznych (np. funkcję nasłuchującą zdarzeń systemu, obiekt nie jest linikiem, itp.), nie spodobało mi się bardzo “szybkie” wprowadzenie w pierwszą przykładową aplikację do wykrywania obecności połączenia i niespójność opisywanej aplikacji z połozeniem obrazka z kodem (na kolejnej stronie, kiedy omawiany był już Listing. 5 pojawia się rysunek Listingu.1.). Na wstępnie, po opisaniu czym jest AIR, należało opisać podejścia do tworzenia okienek dla desktopu (co zostało pobieżnie wspomniane 4 strony później). Pokazywanie pełnego kodu uważam za przerost formy nad treścią — źródła aplikacji są dostępne na płycie, fragmenty funkcji czy klas są wspominane w tekście, dodatkowo przy Listingach nie ma informacji, z którego pliku jest kod (tylko w Listingu 8a zostało to ujęte). W ten o to sposób, z artykułu na 10 stron można było zrobić 4-stronicowy dokument, który po przeczytaniu nie specjalnie zachęcił mnie. Polecam tutaj “wzór” na podobny artykuł po angielsku na arstechnica.



Ostatnie komentarze