WebQuatro

badam, zarządzam, projektuję, użytkuję

więcej o mnie

System finansowych strumieni

W życiu bywa rożnie, ale głównych prob­lemów zazwyczaj dostar­cza nam brak czasu, gotówki albo wiedzy. Ist­nieje model sys­temu, który jest w stanie maksy­mal­nie zmin­i­mal­i­zować odczuwane braki i odetch­nąć pełną klatą.

Sys­tem jest prosty w opisie ale trudny w real­iza­cji. Najważniejsze w nim — (1) zawsze mieć nie mniej niż 3 źródła dochodu. Ta reguła jest pod­stawą sta­bil­ności pracy tego sys­temu. Jedno źródło może przes­tać “zara­biać” — może to być praca, z której właśnie Cię zwol­nili, albo swoja dzi­ałal­ność która przes­tała przynosić zyski. Cokol­wiek.
Kilka niewiel­kich stru­mieni finan­sów, spły­wa­ją­cych do nas niczym łososie po rzece, tworzą jeden wielki, pewny ruch — przepływ gotówki. Ale, w odróżnie­niu od stru­mienia z pojedyńczego źródełka, praw­dopodobieństwo zakręce­nia kurków jest o wiele mniejsze. Tak samo jak żołnierza wal­czącego w poje­dynkę na polu bitwy jest łatwiej pokonać niż trójkę walecznych wojown­ików sto­ją­cych do siebie ple­cami by mieć pogląd na 360 stopni dookoła.

Źródła można zamieniać bez spec­jal­nej straty dla siebie, stop­niowo posz­erza­jąc główny stru­mień. Stru­mie­nie można dzielić cza­sowo: praca w trzech róźnych orga­ni­za­c­jach z niewielką liczbą godzin, ale elasty­cznym cza­sem pracy daje o wiele więcej swo­body, niż praca w jed­nym biurze od 9 do 17, i o wiele więcej gwarancji, niż jakikol­wiek startup. Stru­mie­nie również dostar­czają ciągły dopływ pomysłów, wiedzy i możli­wości. Stąd można wywnioskować drugą regułę — (2) byt stru­mieni powinieni być różny.
Nie ma sensu, aby pra­cować na pół etatu menedżerem w jed­nej fir­mie oraz menedżerem w drugiej. Chyba że praca jest w różnych branżach, np. zarządzanie finansami spółki X i praca z klien­tami w spółce Y. W tym wypadku jed­nak też trzeba pomyśleć o rez­er­wowym wari­an­cie, na wypadek pośl­izg­nię­cia się na drodze kari­ery menedżera.

Dobrym rozwiązaniem jest posi­adanie umiejęt­ności różnego typu: zarządzanie, edukacja, innowacje i bada­nia, inwest­owanie, praca fizy­czna. Taki bukiet możli­wości poz­woli na ciągłe dok­sz­tał­canie się w różnych dziedz­i­nach życia i zdoby­wanie umiejęt­ności inter­dyscy­pli­narnych. Dodatkowo zapewnione zostanie bez­pieczeństwo, które poz­woli zachować i przy­wró­cić na wypadek “zała­ma­nia” kari­ery dopływ gotówki, nawet w najbardziej nieprzewidzianych sytu­ac­jach do których trzeba być gotowym (trauma, niepełnosprawność, prob­lemy rodzinne, psy­chiczne itp.). Jako przykład takiej kom­pozy­cji podam swój przykład:

  • Praca w Inter­net Works (zarządzanie, finanse, klienci),
  • dzi­ałal­ność naukowo-dydaktyczna na Politech­nice Wrocławskiej (bada­nia, edukacja),
  • dzi­ałal­ność gospo­dar­cza (kon­sult­ing, pub­likacje, TFI, inwestycje)

Nie konieczne każde z źródeł powinno dawać duży dochód, wystar­czy jedno sta­bilne. Pozostałe pozwalają utrzymy­wać odpowied­nie rozez­nanie i poziom wiedzy, aby w przy­padku zach­wia­nia jed­nego stru­mienia — móc znaleźć mu inne zastępstwo. Z tego wynika trze­cia ważna reguła — (3) nie wolno zamieniać więcej niż jeden stru­mień na raz.

Załóżmy, że właśnie zde­cy­dowałeś się na dyw­er­sy­fikację dochodu, aby uniknąć sytu­acji podob­nej do jajek w jed­nym koszyku (ryzyko stłuczenia) — po cóż zatem do tego stru­mienia wracać? Ważne jest, aby rozu­mieć, że ten sys­tem wymaga cier­pli­wości i wyczeki­wa­nia, nie jest on dla osób ner­wowych i niezrównoważonych. Ale właśnie dlat­ego jest ostoją pewności i odporności na różne nieprzewidziane sytuacje.

Czwarta reguła — (4) cią­gle opty­mal­i­zować sys­tem wg poszczegól­nych kry­ter­iów — czas/doświadczenie/pieniądz. Źródełka mają taką cechę — wysy­chać i zwężać się. Dlat­ego należy cią­gle szukać nowych. Raz na miesiąc należy robić rachunek “sum­ienia” wg każdego stru­mienia i przez­naczać czas na poszuki­wanie nowych stru­mieni dla najsłab­szego ogniwa. To, że właśnie lubisz tę pracę i nauczyłeś się wszys­tkiego, co pozwala radzić z nią łatwo i przy­jem­nie, może być tym samym argu­mentem do zmi­any, ale tylko w tym wypadku, kiedy rozu­miesz, że Twoje stara­nia i umiejęt­ności są niedoce­ni­ane lub niepotrzebne.  Do prob­lemu opty­mal­iza­cji odnosi się także dąże­nie do zaj­mowa­nia swo­jego kalen­darza pracy (załóżmy wydzielone 10–12 godzin dzi­en­nie) rzeczami związanymi z którymś z tych stru­mieni. W momen­cie, jeśli zna­jdziemy coś, co nie jest związane z pozyski­waniem wiedzy, pieniędzy lub doświad­czenia — należy tę rzecz zastąpić lub szukać jej zastępstwa.

Aby osiągnąć maksy­malny efekt należy sta­bi­li­zować jeden z para­metrów czas/doświadczenie/pieniądz na takim poziomie, jaki uważasz za odpowiedni dla siebie, opty­mal­i­zować sys­tem wg które­goś z dwóch pozostałych i zarządzać trzecim do stop­nia doskon­ałości. Jak tylko stanie się jasne, że sys­tem osiągnął maksy­malną efek­ty­wność przy posi­adanych stru­mieni­ach, należy zacząć sta­bi­li­zować ten trzeci ostatni para­metr i rozpocząć cykl od nowa, zastępu­jąc najsłab­sze ogniwo sil­niejszym źródłem czasu/gotówki/doświadczenia.

Którym para­metrom ustalić odpowied­nie pri­o­ry­tety — zależy tylko i wyłącznie od Twoich życiowych celów.  Co jest ważniejsze — spędzić więcej czasu z bliskimi i rodz­iną, zostać uznanym spec­jal­istą w branży, zaro­bić mil­iard i napisać o tym książkę? Nikt nie zde­cy­duje o tym, oprócz nas samych.

Ponieważ pieniądz ma taką właś­ci­wość robić kole­jny pieniądz, należy starać się wdrożyć piątą regułę — (5) maksy­mal­nie automaty­zować pracę sys­temu. Przez Twoje ręce powinno prze­chodzić jak najm­niej finan­sów — dokład­nie tyle, ile wg Ciebie wystar­cza na nor­malne życie. Całą resztę trzeba wydawać na wsze­laki rachunku, oszczęd­ności w fun­duszach, akcje dobrze zapowiada­ją­cych się spółek, własny biznes, edukację itp. Co powinno zostać — możli­wość swo­bod­nego życia. Dąż­cie do tego, by dostawać do ręki tylko nie­ma­te­ri­alne wartości — to, czego nie można wydać (wiedza), to, co spędza się nieprz­er­wan­nie (czas), oraz to, co dostar­cza radość z życia i szczęś­cie (zau­fanie, sza­cunek i miłość).

Sam żyję wg tego sys­temu i prawdę mow­iąc często jestem negaty­wnie zaskaki­wany nieefek­ty­wnoś­cią życia innych, ale staram się o tym nie zas­tanaw­iać się. Wielu pozwala sobie spędzać czas na wąt­pli­wości, obrazy, złość i inne ohydne rzeczy; inni mar­nują kasę na pustą rozry­wkę i prze­wartoś­ciowane towary; trzeci prze­puszczają przez siebie potoki infor­ma­cji, niczego przy tym nie ucząć się i nie poz­na­jąc; kole­jni nie doce­ni­ają tego, że mają rodz­inę, przy­jaciół, współpra­cown­ików, mar­nu­jąc przy tym poważanie innych ludzi. Jako, że już czy­tasz mój artykuł — nie bądź wśród tych ludzi.

Z poważaniem,

Dmitrij.

Zapisz się na maila lub RSS

Podaj swój adres e-mail:


RSS:

blip

Ostatnie komentarze

  • dr guru: A masz kuchnię? ;] To znakomita zasada, znana szczególnie plemionom koczowniczym w Afryce Środkowej i krabom...
  • diz: Oczywiście, że nie. Postanowiłem po prostu przeanalizować te, gdyż kontrastowały ze sobą.
  • minimal2: A w internecie to tylko YouTube i Vimeo są? A co z plejerami innych serwisów?
  • diz: demokracja jest złym ustrojem Z tym się zgodzę w 100%
  • tomek: a pro­pos wyników -> to tylko kole­jne potwierdze­nie, że demokracja jest złym ustro­jem [znów mi się te...

Prezentacje