22 September, 2009 odsłon: 4,595 1 wypowiedź
System finansowych strumieni
W życiu bywa rożnie, ale głównych problemów zazwyczaj dostarcza nam brak czasu, gotówki albo wiedzy. Istnieje model systemu, który jest w stanie maksymalnie zminimalizować odczuwane braki i odetchnąć pełną klatą.
System jest prosty w opisie ale trudny w realizacji. Najważniejsze w nim — (1) zawsze mieć nie mniej niż 3 źródła dochodu. Ta reguła jest podstawą stabilności pracy tego systemu. Jedno źródło może przestać “zarabiać” — może to być praca, z której właśnie Cię zwolnili, albo swoja działalność która przestała przynosić zyski. Cokolwiek.
Kilka niewielkich strumieni finansów, spływających do nas niczym łososie po rzece, tworzą jeden wielki, pewny ruch — przepływ gotówki. Ale, w odróżnieniu od strumienia z pojedyńczego źródełka, prawdopodobieństwo zakręcenia kurków jest o wiele mniejsze. Tak samo jak żołnierza walczącego w pojedynkę na polu bitwy jest łatwiej pokonać niż trójkę walecznych wojowników stojących do siebie plecami by mieć pogląd na 360 stopni dookoła.
Źródła można zamieniać bez specjalnej straty dla siebie, stopniowo poszerzając główny strumień. Strumienie można dzielić czasowo: praca w trzech róźnych organizacjach z niewielką liczbą godzin, ale elastycznym czasem pracy daje o wiele więcej swobody, niż praca w jednym biurze od 9 do 17, i o wiele więcej gwarancji, niż jakikolwiek startup. Strumienie również dostarczają ciągły dopływ pomysłów, wiedzy i możliwości. Stąd można wywnioskować drugą regułę — (2) byt strumieni powinieni być różny.
Nie ma sensu, aby pracować na pół etatu menedżerem w jednej firmie oraz menedżerem w drugiej. Chyba że praca jest w różnych branżach, np. zarządzanie finansami spółki X i praca z klientami w spółce Y. W tym wypadku jednak też trzeba pomyśleć o rezerwowym wariancie, na wypadek poślizgnięcia się na drodze kariery menedżera.
Dobrym rozwiązaniem jest posiadanie umiejętności różnego typu: zarządzanie, edukacja, innowacje i badania, inwestowanie, praca fizyczna. Taki bukiet możliwości pozwoli na ciągłe dokształcanie się w różnych dziedzinach życia i zdobywanie umiejętności interdyscyplinarnych. Dodatkowo zapewnione zostanie bezpieczeństwo, które pozwoli zachować i przywrócić na wypadek “załamania” kariery dopływ gotówki, nawet w najbardziej nieprzewidzianych sytuacjach do których trzeba być gotowym (trauma, niepełnosprawność, problemy rodzinne, psychiczne itp.). Jako przykład takiej kompozycji podam swój przykład:
- Praca w Internet Works (zarządzanie, finanse, klienci),
- działalność naukowo-dydaktyczna na Politechnice Wrocławskiej (badania, edukacja),
- działalność gospodarcza (konsulting, publikacje, TFI, inwestycje)
Nie konieczne każde z źródeł powinno dawać duży dochód, wystarczy jedno stabilne. Pozostałe pozwalają utrzymywać odpowiednie rozeznanie i poziom wiedzy, aby w przypadku zachwiania jednego strumienia — móc znaleźć mu inne zastępstwo. Z tego wynika trzecia ważna reguła — (3) nie wolno zamieniać więcej niż jeden strumień na raz.
Załóżmy, że właśnie zdecydowałeś się na dywersyfikację dochodu, aby uniknąć sytuacji podobnej do jajek w jednym koszyku (ryzyko stłuczenia) — po cóż zatem do tego strumienia wracać? Ważne jest, aby rozumieć, że ten system wymaga cierpliwości i wyczekiwania, nie jest on dla osób nerwowych i niezrównoważonych. Ale właśnie dlatego jest ostoją pewności i odporności na różne nieprzewidziane sytuacje.
Czwarta reguła — (4) ciągle optymalizować system wg poszczególnych kryteriów — czas/doświadczenie/pieniądz. Źródełka mają taką cechę — wysychać i zwężać się. Dlatego należy ciągle szukać nowych. Raz na miesiąc należy robić rachunek “sumienia” wg każdego strumienia i przeznaczać czas na poszukiwanie nowych strumieni dla najsłabszego ogniwa. To, że właśnie lubisz tę pracę i nauczyłeś się wszystkiego, co pozwala radzić z nią łatwo i przyjemnie, może być tym samym argumentem do zmiany, ale tylko w tym wypadku, kiedy rozumiesz, że Twoje starania i umiejętności są niedoceniane lub niepotrzebne. Do problemu optymalizacji odnosi się także dążenie do zajmowania swojego kalendarza pracy (załóżmy wydzielone 10–12 godzin dziennie) rzeczami związanymi z którymś z tych strumieni. W momencie, jeśli znajdziemy coś, co nie jest związane z pozyskiwaniem wiedzy, pieniędzy lub doświadczenia — należy tę rzecz zastąpić lub szukać jej zastępstwa.
Aby osiągnąć maksymalny efekt należy stabilizować jeden z parametrów czas/doświadczenie/pieniądz na takim poziomie, jaki uważasz za odpowiedni dla siebie, optymalizować system wg któregoś z dwóch pozostałych i zarządzać trzecim do stopnia doskonałości. Jak tylko stanie się jasne, że system osiągnął maksymalną efektywność przy posiadanych strumieniach, należy zacząć stabilizować ten trzeci ostatni parametr i rozpocząć cykl od nowa, zastępując najsłabsze ogniwo silniejszym źródłem czasu/gotówki/doświadczenia.
Którym parametrom ustalić odpowiednie priorytety — zależy tylko i wyłącznie od Twoich życiowych celów. Co jest ważniejsze — spędzić więcej czasu z bliskimi i rodziną, zostać uznanym specjalistą w branży, zarobić miliard i napisać o tym książkę? Nikt nie zdecyduje o tym, oprócz nas samych.
Ponieważ pieniądz ma taką właściwość robić kolejny pieniądz, należy starać się wdrożyć piątą regułę — (5) maksymalnie automatyzować pracę systemu. Przez Twoje ręce powinno przechodzić jak najmniej finansów — dokładnie tyle, ile wg Ciebie wystarcza na normalne życie. Całą resztę trzeba wydawać na wszelaki rachunku, oszczędności w funduszach, akcje dobrze zapowiadających się spółek, własny biznes, edukację itp. Co powinno zostać — możliwość swobodnego życia. Dążcie do tego, by dostawać do ręki tylko niematerialne wartości — to, czego nie można wydać (wiedza), to, co spędza się nieprzerwannie (czas), oraz to, co dostarcza radość z życia i szczęście (zaufanie, szacunek i miłość).
Sam żyję wg tego systemu i prawdę mowiąc często jestem negatywnie zaskakiwany nieefektywnością życia innych, ale staram się o tym nie zastanawiać się. Wielu pozwala sobie spędzać czas na wątpliwości, obrazy, złość i inne ohydne rzeczy; inni marnują kasę na pustą rozrywkę i przewartościowane towary; trzeci przepuszczają przez siebie potoki informacji, niczego przy tym nie ucząć się i nie poznając; kolejni nie doceniają tego, że mają rodzinę, przyjaciół, współpracowników, marnując przy tym poważanie innych ludzi. Jako, że już czytasz mój artykuł — nie bądź wśród tych ludzi.
Z poważaniem,
Dmitrij.

Ostatnie komentarze