16 November, 2010 odsłon: 857 0 wypowiedzi
Pivot — o zmianie kierunku rzecz + 10 przykładów
Pivot, inaczej zmiana kierunku. Może być w życiu, w biznesie, w badaniach — wszędzie. Jest to też jedna z kluczowych cech żywota startup’ów. Umiejętność orientować się w sytuacji, a przy potrzebie od korzonka zmieniać ster, odróżnia przedsiębiorcę od latarni. Nikt nie jest pozbawiony przywiązania do danego pomysłu czy produktu. Talent tkwi w tym, aby operatywnie porównywać możliwości i na marno nie upierać się. Dobrą książką jest “Dołek czyli kiedy brnąć, a kiedy rezygnować” Setha Godina. Pamiętam, że przeczytałem całą prawie 3 lata temu. Rozumiem ją dopiero od niedawna.
Poniżej przedstawiam kilka barwnych przykładów tego, jak zmiana na czas pozwoliła firmom osiągnąć gigantyczny sukces. Kto wie, co by było, gdyby wciąż płynęli w tym samym kierunku.
1. Suzuki. Pierwotnie firma zajmowała się produkcją maszyn tkackich. Na szczęście przeszła w produkcję motocykli.
2. Nokia. Zagłębie prawdziwych “kaloszy”. Istnieje przekonanie, że wciąż się tym zajmują. Kto? Oczywiście Finowie i ich największy światowy producent telefonów komórkowych.
3. Google. Początkowo dostarczało wewnątrz korporacyjne usługi wyszukiwarki. Nikt nie wierzył, że reklama pośród wyników może dać zarobić. Co teraz — wie chyba każdy zagubiony pigmej.
4. PayPal. Zajmował się bezpieczeństwem dla Palm. Później był czas na portfel elektroniczny, również dla Palm. Dopiero potem nastąpiło przejście do internetowych płatności.
5. Motorola. Nazwa pochodzi od producenta radiol do zmotoryzowanych środków transportu. Tak przynajmniej im wydawało się. Na początku. Teraz — są liderami rynku mobilnych urzadzeń.
6. Sony. Na początku było ryżo-gotowarka. Bardzo japońskie i oryginalne…
7. Flickr miał być grą multiplayer. Obecnie kopalnia obrazów.
8. Odeo. Syndykator i kategoryzator informacyjnych kanałów. Zapiera oddech, prawda? Teraz zwą się Twitter’em.
9. BMW. Zaczynali od silników dla samolotów, zresztą podobnie jak Saab. Duch samolotów nawiedza obecnie każdy model na czterech kółkach i tworzy magię dźwięku i przyjemności z jazdy. Też podobnie jak Saab.
10. AOL był game-servicem Atari. Wtedy nie mogli pozwolić na bańkę z wodą w korytarzu, teraz spokojnie rzucają miliardami na zabawki typu Bebo.
Nigdy nie wiadomo, czym będziemy jutro. Na szczęście możemy słuchać użytkowników/klientów i płynąć z prądem.

Ostatnie komentarze