Apr 21, 2010 odsłon: 1,929 0 wypowiedzi
ADU">Teoria ADU
Jest kilka mitów o zawodzie specjalisty użyteczności, w które wierzą niemal wszyscy początkujący w tej branży. Wszystko zaczyna się tak: “Użyteczność jest opłacalna”, “Użytkownicy zawsze mają rację” oraz “Interfejs musi być prosty!”. Osobiście przechorowałem każde z nich. Jednakże najbardziej rozpowszechnionym jest inne — o użytkownikach, jako absolutnie zdemotywowanych jednostkach (dalej ADU — ang. absolutely demotivated users):
- Jeżeli użytkownik w ciągu 5 sekund nie zrozumie, po co jest ten sajt - ON ODEJDZIE!
- Trzy przyciski na jednym ekranie?? Czyż Ty oszałał? Przecież UŻYTKOWNIK NIE POŁAPIE SIĘ!
- Kolor tła jest za wyraźny, NIKT nie będzie mógł długo patrzeć na stronę.
- UŻYTKOWNIK ODEJDZIE! Bounce rate, exit, to k-a-t-a-s-t-r-o-f-a!
Te i podobne stwierdzeniom mają wspólny mianownik, a nawet dwa.
- Użytkownik (odwiedzający stronę) najczęściej jest pozbawiony motywacji pozostać i zrobić coś pożytecznego dla siebie.
- Wszyscy użytkownicy są jednakowi, stanowią jedną całość (a nawet twór).
Gdyby wcześniej napisane 3 stwierdzenia nie bazowały na powyższych mianownikach, dopuszczane byłyby wyjątki. A tak — takie klauzule są BŁĘDNE! O ile co do pierwszej jeszcze można znaleźć pewne grono użytkowników (np. użytkujących sajty typu Circle jerk TGP ), to co do drugiego powiem krótko — absurd. Tym nie mniej, zachorować na przedstawienie o rzeczywistości w barwach ADU jest bardzo łatwo, zaś odrzucić powyższe lematy zupełnie odwrotnie. Można znaleźć wiele wpisów blogowych NIEspecjalistów branży projektowej, o tym, że np. nowy interfejs Allegro czy Grono jest koszmarny, straszny i w ogóle, gdzie większość uzasadnień bazuje na twierdzeniu ADU. Skutkiem takich stwierdzeń jest najczęściej masowa frustracja, demonstracja sieciowa i najważniejsze — brak uzasadnienia problemów interfejsu. I winna temu jest właśnie znowuż teoria ADU — cała intelektualna praca poszła się j…, kulturalnie mówiąc, na marne.
Osobiście też “zgrzeszyłem”, bez tego się nie obyło oczywiście. Ale walczyć z ADU trzeba, i od razu na dwóch frontach. Ważne jest aby w publicystycznym tłumie nie zapominać o tym, że każdy użytkownik jest inny, mogą być podobne, mogą być grupowani wg pewnych cech demograficznych, kolaboracyjnych etc., ale zawsze inni. Sformułowanie o 5 sekundach można ubrać zupełnie inaczej, i będzie to uzasadnione, np. “Jeżeli niektórzy z odwiedzających naszą stronę w ciągu 5 sekund nie zrozumie, po co jest ta strona, to on ją zamknie”, z kolei kwestia tego czy ci niektórzy są grupą docelową i czy należy o nich walczyć to już inna bajka. Każdy raz przed zmianą interfejsu celem dogodzenia słabo zmotywowanym użytkownikom należy zastanowić, czy nie lepiej i czy można spróbować jakoś im tą motywację zwiększyć, nie sprowadzając produkt do poziomu złożoności cegły. Cegły też są potrzebne w życiu, lecz świat nie składa się tylko z nich…




Recent Comments