18 November, 2009 odsłon: 816 0 wypowiedzi
Jak klient Verisign kupił część firmy
… lub krótka historia m-Qube
Zapewne każdy z Was zna firmę Verisign, głównie od strony certyfikatów SSL. Dodatkową domeną działania tej giełdowej (NASDAQ:VRSN) spółki jest bezpieczeństwo sieci, monitoring DDoS, czy też rejestracja domen. W 2006 roku Verisign dostrzegł potencjał dostarczania treści i usług na urządzenia mobilne i przejął za 250 mln dolarów m-Qube. Tymczasem 15 listopada ogłoszono przejęcie spółki m-Qube przez firmę Mobile Messenger (do dnia dzisiejszego takowej nie znałem). MM jest działa w segmencie mobile VAS (ang. value-added-services) i ta transakcja ma na celu zapewnić MM 4-tą pozycję na świecie.
Od czego się zaczęło? Otóż po przejęciu m-Qube przez Verisign, kluczowe osoby, otrzymawszy wystarczająco pieniędzy by przestać myśleć o tak prozaicznej rzeczy jak “praca”, poszli w długą. Przez kolejne 3 lata do dziś, delikatnie mówiąc, m-Qube nie zwiększył zyskowności pomimo kilkudziesięciu nowych rozwojowych projektów. Podsumowanie — usługa została “praktycznie” kupiona przez, jak się okazuje, swojego Klienta.
Bisnes firmy został “podzielony” ideowo na dwie części: standardowe usługi SMS, którymi są zainteresowani operatorzy oraz całą resztę. Ta resztą została wyceniona zaledwie w 1,78 mln dolarów gotówką + możliwość otrzymania płatności od operatorów w wymiarze 17,5mln dolarów. Czyli 12 razy mniej, niż zapłacił Verisign.
Ze strony MM przez podjęciem decyzji zostały przeanalizowane kluczowe kontrakty z mobilnym operatorami i kluczowymi klientami, oceniając przy tym perspektywę rozwoju obecnych produktów, ryzyko i możliwość szybkiej integracji obu spółek, co się ostatecznie udało. Pozostało tylko zmienić baner i adres strony m-Qube.

Ostatnie komentarze