May 12, 2009 odsłon: 2,904 2 wypowiedzi
Niewiedzę da się wyleczyć, niezrozumienie też, niesłuchanie jest nieuleczalne.

Wstęp
Czasem zdarza się tak, że ludzie, których zatrudniasz i którzy ci imponują, swoim działaniem zmuszają cię do podpisywania rozkazu co do ich przedwczesnego zwolnienia. To jest nieprzyjemne, działa destrukcyjnie na zespół , ale jesteś zmuszony to zrobić — aby potem nie było gorzej…
Rozwinięcie
Jeśli są braki w wiedzy — zawsze da się je uzupełnić (przy odpowiednim poziomie intelektu). Jeśli jest niezrozumienie lub “szum” w kanale komunikacji — zespołowe spotkanie to rozwiąże. Mówienie do ściany i otrzymywanie w dodatku zmienionej energii (z pozytywnej na negatywną) — jest nieuleczalne. Mowa jest o sytuacji, kiedy trzeba zastanowić się nad trudną decyzją zwolnienia.
Jakie czynniki przemawiają za tym, że osobę należy zwolnić “już teraz”?
- Pracownik próbuje grać tylko w swoją “bramkę”. Wszystkie decyzje, podejmowane współpracownikiem, wyglądają, jakby on/ona próbują osiągnąć własne cele, zwiększyć “widoczność” i “ważność” wykonywanej przez siebie pracy, zaniżając zasługi otaczających go kolegów. Również, taki pracownik próbuje otrzymać prowizję od sprzedaży, wygenerowaną przez swoich kolegów (nie ważne jakim sposobem, czy to otwarte zlecenie, podkradziony kontakt itp.).
- Pracownik pyta o zdanie otoczenie, ale robi po swojemu. Zrozumienie takiej sytuacji następuje po czasie. “Kolega”, interesujący się zdaniem współpracowników, najpierw wygląda na pozytywną osobę, która dba o swoich kolegów i klientów. Tym nie mniej należy rozumieć, iż pytając kogoś o zdanie tworzy się też oczekiwania ze strony tej drugiej osoby. I jeśli pytasz się po raz 5-ty i niczego nie robisz, to po raz 6-sty można się zetknąć z poważną konfrontacją.
Jeśli pytasz o zdanie innego, to zawsze:- przedstaw kontekst — wyjaśnij przyczynę pytania, dyskusji, pretensji,
- powiadom rozmówcę o tym, co zrobisz z otrzymaną informacją. Jeśli pytasz, ale nie wyjaśniasz co zrobiłeś — nażyłeś sobie wrogów.
- Człowiek ukrywa prawdę lub nie docenia jej wagę. Jeśli pracownicy karmią Cię “jutrem”, czyli próbują ciągle tłumaczyć swoje niedociągnięcia, błędy, opóźnienia tym, iż “jutro będzie poprawione” i “wszystko będzie grać”, to jest to sygnał do zastanowienia się. Jeśli jest to perspektywa dnia czy tygodnia, można się wstrzymać. Jeśli to trwa miesiąc czy więcej — Ty jako menedżer powinieneś się zastanowić, czy przez te niedomówki o faktycznym stanie realizowanej pracy nie sprowadzą Twojej reputacji, Twojej pracy, kontaktów do poważnych problemów?
- Pracownik zatruwa i burzy zespół. To się dzieje na wiele sposobów i wątpię, czy da się wymienić wszystkie sposoby na zepsucie zapracowanego zrozumienia. Najgorsza sytuacja jest taka, gdy jeden z Twoich pracowników podżega innych przeciwko Tobie. Nie o wiele lepiej jest, gdy taki człowiek podejmuje decyzje za Ciebie, czy za Twego szefa i opowiada o tym innym. Także, taki człowiek, zajmując posadę choć jakiegoś lidera czy menedżera blokuje swoim kolegom możliwość kontaktu bezpośredniego na zewnątrz (z klientem) i wewnątrz (z szefem). Wtedy w zespole pojawia się problem.
- Pracownik unika pracy. Prosty przypadek, który najczęściej nie budzi wątpliwości u menedżera co do zwolnienia.
- Pracownik obiecuje, dyskutuje, zgadza się, lecz dalej robi swoje. Tak się dzieje wtedy, kiedy pracownik lekceważy przełożonego oraz współpracowników. Jest to szczególnym przypadkiem burzenia zespołu.
- Na danym pracowniku nie można polegać. Pracownik otrzymuje zadania, lecz notorycznie z nich się nie wywiązuję. Zawsze jest coś, co trzeba po nim poprawiać, z czego trzeba się tłumaczyć przed Klientem. Mimo obietnic zwracania uwagi na szczegóły i wykonywanie pracy staranniej, nie widać poprawy. To także stanowi powód do rozstania się w przypadku gdy wszystkie inne metody zawiodą (pomoc kolegów, rozmowy o zmiany typu pracy, zmianę działu, propozycja przejrzenie swojego “powołania”, wysłanie na kurs itp.).
Niszczenie atmosfery w zespole i psucie stosunków wewnątrz firmowych najczęściej jest spowodowane przez zmianę priorytetów/celów, prób grania w swoją własną grę lub przez parszywy charakter człowieka.
Można by tak wyliczać i wyliczać, co może pójść nie tak i jak może… napaskudzić jedna-dwie osoby. Myślę, że w każdym zespole można znaleźć historię obcowania i rozmów z podobnymi ludźmi.
Zakończenie
Niestety, nie zawsze da się zauważyć taką osobę, dlatego wniosek jest prostu — dublujmy kluczowych współpracowników, nie twórzmy u nich iluzji bycia niezastąpionym i nigdy nie dzielmy się z nimi tajemnicami prywatnymi, nie rozżalajmy się, nie próbujmy być moralni, jeśli wobec nas nie są. Trzeba też uważać na sprawy poufne w firmie, aby posiadanie nimi nigdy nie doprowadziło miejsca, w którym pracujemy, do nieciekawej sytuacji. Prywatne stosunki wpływają niekorzystnie na podejmowanie korzystnych dla firmy decyzji.
Wcześniej czy później taka osoba odejdzie sama lub trzeba będzie ją “odejść” i dobrze, jeśli nie zdążyła ona wyrządzić szkody. Także lepiej z tym się nie ociągać.




Pierwsze dwa lingi z “podobnych” art. prowadzą do 404…
Warto jednak oczywiście dowiedziec się dlaczego np. pracownik unika pracy
powody zwolnienia jak najbardziej słuszne
Dzięki, poprawione.