Mar 31, 2008 odsłon: 2,145 1 wypowiedź
Szybko nie znaczy dobrze
Przeglądałem swoje archiwum zrzutów ekranów, które zwykłem robić jeśli zobaczę na stronach jakieś krzaki, błędy, jak coś nie działa i siłą rzeczy zacząłem je porządkować. Ułożył się “piękny” obraz w postaci błędów niedopieszczenia strony, nie przetestowania funkcjonalności, nieuwagi redakcyjnej i innych grzechów projektantów, programistów, administratorów etc.
Przypadek nr 1. Sky Europe. W lutym 31 dni
I wciąż mogę polecieć w 2009 roku 31 lutego…
Na stronie głównej, moduł rezerwacji, eh… wstyd. A spółka na giełdzie jest.
Przykład nr 2. Sklep pixmania. Bardzo lubię język francuski.
Przykład 3. Helion.pl. Webmasterzy zapomnieli o tym, że opisy mogą być dłuższe niż określona wysokość.
Ale największym rybkom też się zdarzają wpadki:
- Takie (Google Analytics i 29 lutego)

- albo takie (Google Search)

- czy też takie

- oraz błędy z rodzaju Archiwum X, gdzie niewtajemniczeni nie wiedzą co znaczy NaN (Not a Number) czy też błąd 000701


Testować, testować i jeszcze raz testować, jak to mawiał … no właśnie, nie słychać tego nigdzie, co więcej, klienci i partnerzy wręcz nakłaniają by uruchamiać wersję niedokończone, nie przetestowane, nijakie…
Tylko ludzie z SJSI pilnują w miarę tego.
Cykl błędów uważam za rozpoczęty.












Nawet na Youtube dzisiaj miałem buga
Zajawka z jednego filmu prowadziła do innego
Niestety czasami “life happens”